Halo, pobudka! Oczyszczamy na wiosnę.

Czyli jak oczyścić siebie i dom z zimowego kurzu


Wiosna budzi do życia w sensie dosłownym i przenośnym. Kwiatki rosną, pączki nabierają kształtów, ptaszki świergolą, zwierzaki gubią sierść (oj tak, od tygodnia białe włoski naszej kotki są wszędzie!) Co roku o tej porze mam ochotę coś pozmieniać, poprzestawiać i odświeżyć. Zmienić wreszcie garderobę i przynajmniej na pół roku zapomnieć o grubych swetrach, kurtkach i czapkach.  Mam swoje ulubione metody na odnowę wnętrza swojego i wnętrza domowego – przede wszystkim działaj szybko i skutecznie! Najlepiej przeznaczyć sobie na to jeden weekend (no góra dwa), bo im bardziej się rozwleka w czasie tym efekt mniej spektakularny, jak ze wszystkim z resztą…

Peeling i to taki gruboziarnisty! Czyli gruntowne solidne sprzątanie. Niestety tak – bez tego się nie obejdzie. Potrzebne będzie  przewietrzenie na wylot całego domu, umycie okien, wypranie zasłon. Przyda się też odświeżenie karcherem kanapy i dywanu. Trudno porządnie posprzątać nie robiąc segregacji w papierach, ubraniach, zabawkach i różnościach, które się jakoś zawsze gromadzą. Oddaj lub wyrzuć szpargały, które nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia, zrób miejsce na coś świeżego. Jak się z tym wszystkim uporasz – a może to trochę zająć – mieszkanie będzie gotowe na przyjemniejsze zabiegi kosmetyczne.

Na tym etapie warto zadbać o własne wnętrze i ciało. Im czyściej w środku tym zdrowiej i ładniej na zewnątrz. Pomyśl o sobie. O tym co nagromadziłeś przez zimę, co jest dla Ciebie dobre, a co zupełnie niepotrzebne. Zmień lub popraw nawyki żywieniowe. Jest sporo sposobów na oczyszczenie po zimie, podaję te, które sama stosuję:

  • Głodówka oczyszczająca – zero jedzenia, tylko czysta woda przez 10 dni – to dosyć ekstremalny sposób, ale fantastyczny dla ciała i umysłu. Zrzucenie kilogramów to „efekt uboczny” przede wszystkim pozbędziesz się toksyn z organizmu, które są w każdym śmieciowym jedzeniu, kosmetykach i powietrzu. Do tego trzeba się jednak dobrze przygotować i mieć też wiedzę teoretyczną jak to zrobić. Poczytaj na ten temat zanim spróbujesz. Możesz również przeprowadzić głodówkę pod kontrolą lekarza (ale to zależy na jakiego trafisz – sporo lekarzy odradza głodówki, mimo ze ich efekty dla zdrowia są fantastyczne)
  • Ograniczenie nabiału i mięsa – nie musisz rezygnować, ale ogranicz. Wprowadź więcej warzyw, owoców i zdrowych kasz.
  • zdecydowane ograniczenie cukru. Uważaj na produkty, które kupujesz – cukier jest prawie wszędzie, także w owocach – jak to zliczysz, to ciężko uwierzyć, że jemy go tak dużo!
  • wyrzuć z diety lub chociaż ogranicz tłuszcze utwardzone, a zwłaszcza olej palmowy – ja odkładam na półkę produkty, które go zawierają. Niestety skutek jest taki, że dzieci marudzą, że nigdy nie ma nic słodkiego w domu… No to okej, czasem kupuj i już. Wszystko dla ludzi tylko w rozsądnych ilościach.
  • Soki wyciskane to świetna sprawa! Najlepiej szklaneczka grapefruitowego na czczo… jak nie masz czasu wyciskać, no wypij wodę z cytryną.
  • Woda, woda, woda – pij dużo, sikaj dużo. Filtrujesz nerki i nawadniasz ciało.
  • Moje ostatnie odkrycie (pewnie całkiem sporo osób to stosuje) soda oczyszczona i ocet jabłkowy zamiast szamponu i odżywki. Dopiero zaczynam, ale efekty już widzę. Włosy są miękkie i odzyskują blask. No i nie ma chemii. Zobaczymy jak długo wytrzymam….
  • Ruch. Szybkie marsze (bo nie bardzo lubię biegać). Wbrew pozorom codziennie rano 40min takiego intensywnego spaceru dają świetne efekty. Poprawiają krążenie i kondycję, spalasz kalorie. Ruch to endorfiny więc samopoczucie lepsze i radość z życia większa!
  • Joga moja droga. O tym pisałam też TU. Ćwicz jogę, praktykuj jogę  – jak kto woli. Jej odmian jest wiele i na pewno znajdziesz coś dla siebie. Może być statyczna i wyciszająca, albo dynamiczna i wyciskająca poty.

Jak już oczyścisz wnętrze z zimowego gruzu pora na kosmetykę. Na twarz maseczka i serum, na ciało masaż i sauna, a w domu kwiaty i kolory.

6 trików na wiosnę w mieszkaniu:

KWIATY. Kupuj cięte i wstawiaj do wazonu. (pamiętaj – jak dasz mało wody to dłużej postoją) Wymieniaj jak zwiędną, bo przynoszą sporo wiosennego uroku zanim na dworze na dobre wszystko nie rozkwitnie.

źródło: showhome.nl

 

GAŁĘZIE. Takie z pączkami oczywiście,  suche badyle też fajne, ale chcemy trochę świeżości. Pójdź na spacer do lasu, a jak masz za daleko to do ogrodu, a jak nie masz ogrodu to na bazarek, może będą mieli chociaż forsycję lub wierzbę. Ale z lasu możesz przynieść cokolwiek, byle było duże i miało pączki. Nie ma jak gałązka w wazonie!

źródło: showhome.nl

KOLORY. Jak możesz to zrób małe malowanie w domu. To dobry moment. Nie musisz też malować całego mieszkania czy pomieszczenia – często wystarczy jedna ściana. Może być ta za sofą, albo przy stole jadalnianym. Ważne żeby nowy kolor komponował się dobrze z całością. Możesz wprowadzić barwy pastelowe lub jakiś silniejszy akcent – to zależy od twojego wnętrza. To jest też okazja żeby pobawić się z trendami. Jak Ci się nie spodoba to zamalujesz i tyle. Z jedną ścianą to nie taki problem i nie trzeba wszystkiego wynosić z pokoju.

źródło: solebich.de

 

TKANINY. Jeśli zdecydujesz się wprowadzić nowy kolor, to nawiąż do niego także tkaninami. Kup nowe poduszki, zmień zasłony lub tylko dokup nowe i niech sobie wiszą razem z tymi, które masz obecnie. Nowy dywan? Czemu nie. Nie musi wcale dużo kosztować, a świetnie zmienia wnętrze.  Jak masz chęć na większą zmianę, to wymień sofę – to zawsze poprawia nastrój! Jeśli nie chcesz wydać za dużo forsy możesz zmienić tylko obicie (chociaż czasem bardziej się opłaca kupić nową – takie czasy)

źródło: solebich.de

 

OBRAZKI. Jak masz dzieci, to sprawa prostsza – poproś by namalowały wiosnę, kwiatki, zwierzaki. Koniecznie opraw te obrazki – zobaczysz jak niesamowicie się zmienią w ramce za szkłem! A dzieci będą miały z tego mnóstwo przyjemności, zwłaszcza jak powiesisz dzieła w salonie. Z braku laku dobry kit i jak nie masz dzieci, to możesz sobie kupić gotowe obrazki, albo zrobić parę zdjęć, też będzie fajnie. Ważne żeby trochę obudzić pomieszczenie.

źródło: moja córka Anna

 

BALKON. Lub taras – zależy co kto ma. Ogrodu nie dotykam, bo się na tym nie znam. Ale taras to co innego. Nie musisz nawet mieć na nim roślin żeby było miło. Balkon to dobre miejsce na zmiany, bo nie potrzeba dużo nakładów i czasu. Najczęściej wystarczą drobne zmiany: pomalowanie mebli czy nowe donice. Możesz go urządzić w jakimś konkretnym stylu, który nie musi nawiązywać do stylu całego domu. Możesz mieć wnętrze w stylu skandynawskim, a balkon prowansalski lub odwrotnie.

źródło: blog.monmagasingeneral.com
źródło: decordots.com

 

No to teraz możesz spokojnie napić się zielonej herbaty…

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *