Co w dizajnie piszczy

Czyli krótkie podsumowanie targów Arena Design w Poznaniu.


Wczoraj zakończyły się 4 dniowe targi Arena Design, Meble Polska i Home Decor –   wzornictwo użytkowe, meble i dekoracje do domu.

Wybrałam się na nie z koleżanką po fachu. Co prawda nie przepadam za tą formą  promocji i w ostatnich latach omijałam szerokim łukiem targi w Poznaniu. Być może dlatego, że kilka razy wynudziłam się porządnie i przeszłam wszystkie hale w pół godziny. Tym razem było jednak inaczej i mam wrażenie, że trochę więcej się dzieje w kwestii wzornictwa i mebli. Szkoda, że większość małych interesujących polskich producentów nadal na tutejszych targach się nie pokazuje, w związku z tym obraz jest nieco zawężony. Trudno czerpać z targów w Poznaniu inspiracje czy wychwycić tendencje i trendy. Tutaj główną rolę odgrywają bardziej kwestie biznesowe niż uciecha dla oka architekta wnętrz. Widać to także po samych boksach i sposobie prezentacji – jak na ok 300 wystawców, to ciekawie zaaranżowanych miejsc było niewiele. Po inspiracje raczej do  Mediolanu… Ale można zobaczyć na żywo meble i wyposażenie, które się zna chociażby z katalogów czy sklepów internetowych i natknąć na zupełnie niszowy i nieznany jeszcze produkt.  I pod tym względem właśnie warto było się wybrać.  Kilka ciekawych miejsc znalazłyśmy…

Trend, który rzucił mi się w oczy to z jednej strony proste i lekkie formy – tutaj wyraźnie był widoczny ciągle popularny styl skandynawski, który przez producentów jest wykorzystywany na wszystkie możliwe sposoby. Lekkie krzesła z tworzywa lub tapicerowane w barwach pastelowych, na dębowych skośnych nogach,  stoły i stoliki z białym blatem czy drabiniaste półki i regały – to był motyw przewodni sporej grupy wystawców. Dużym plusem jest na pewno stosunkowo niska cena, w związku z tym te ekspozycje cieszyły się wyraźnym zainteresowaniem.

Z drugiej strony zauważyłam tendencję w kierunku luksusu i komfortu. Elegancja połączona z wygodą i bardzo dobrą jakością wykonania. Tutaj cena schodzi na nieco dalszy plan, a liczy się jakość i gatunek. Bardzo wygodne sofy, świetne tkaniny i wysokiej jakości dywany.

Gdybym miała wybrać przewodnie kolory targów to były by to:

  • żółcień „musztardowa” (dokładnie jak musztarda Dijon)
  • morski zielono-niebieski
  • pastelowy róż
  • jasny szary

Tkaniny, które przeważały w obiciach mebli:

  • aksamit  / welur
  • wełna

Mebel, który pojawił się u wielu wystawców:

dwuosobowa pikowana sofa na drewnianych nóżkach

Mniej dobrego mogę powiedzieć o ekspozycji i pawilonie Home Decor czyli o dekoracjach do domu. Miałam wrażenie jak bym trafiła na bazar przedświąteczny, albo na deptak nadmorski w sezonie.  Nie mam nic do bazarów i straganów, ale tutaj spodziewałam się zupełnie czegoś innego.  Zamiast ciekawych  dizajnerskich dekoracji, oryginalnych dodatków, nowych wzorów zastałam całą halę błyskotek, szkiełek, cekinków, połysków, błysków i oczopląsów. I całkiem sporo odwiedzających wbrew pozorom. Szkoda, bo powinno być to także, a może nawet przede wszystkim miejsce na bardziej wyszukane dekoracje i nawet jeśli gdzieś takowe były, to zginęły w blasku tych wszystkich wspaniałości.

Możliwe, że przesadzam trochę, ale z tej hali uciekłyśmy z Kingą szybciutko…

W każdym razie chętnie wybiorę się na kolejne targi Arena Design w przyszłym roku, natomiast jeszcze w tym roku na pewno nie zabraknie mnie w czerwcu w Gdyni czy w październiku w Łodzi.


Fajnie, że czytasz mój tekst. Jeśli Ci się spodobał albo chcesz coś dodać, to zostaw swój komentarz – będzie mi miło. Możesz także polubić go na facebooku i tam komentować.  Cześć i do następnego razu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *